Mikoła Rawieński
Mikoła (Mikałaj Jakauliewicz) Rawieński
1886–1953. Białoruski kompozytor, dyrygent, krytyk muzyczny.
5 grudnia 1886
Urodził się w majątku Kapłańce w powiecie ihumeńskim (obecnie rejon berezyński obwodu mińskiego), w biednej wielodzietnej rodzinie ogrodnika Jakuba.
1891
Zaczął śpiewać w chórze cerkiewnym, mając bardzo dobry dziecięcy głos, słuch muzyczny i wybitne zdolności.
Od 1893
Uczęszczał do wiejskiej szkoły.
1895—1903
Został przyjęty do Mińskiego Chóru Archijerejskiego, gdzie otrzymał ogólne, początkowe wykształcenie muzyczne.
1903
Skierowany do mińskiego męskiego monasteru jako dyrygent chóru.
1905
Pracował w Nowogródku jako dyrygent chóru cerkiewnego i nauczyciel śpiewu i muzyki w szkołach. Zbierał pieśni ludowe ziemi nowogródzkiej (archiwum zginęło podczas Wielkiej Wojny Ojczyźnianej).
1913(12?)—1915(14?)
Studiował na trzyletnich kursach dyrygenckich w Moskwie i Petersburgu.
1914
Zmuszony opuścić Nowogródek w związku z I wojną światową i ewakuacją.
1915
Jako uchodźca pracował w budownictwie wojskowym jako urzędnik, później jako kierownik magazynów budowlanych.
1917
Wykładał śpiew i muzykę w szkołach w miejscowości Ihumień (obecnie Czerwień).
1919
W Mińsku pracował jako dyrygent chóru cerkiewnego przy Soborze św. Katarzyny, a jednocześnie jako nauczyciel śpiewu i muzyki w szkołach.
1920
Na zaproszenie Białoruskiego Klubu Robotniczego zorganizował chór białoruski i nim kierował. Wraz z Uładzimirem Hałubkiem organizował regularne pokazy i koncerty. (Kierownikiem klubu był rodzony brat Rawieńskiego, który jako „nacdem” zginął w 1937 r. w mińskim NKWD.)
1921
Uczestniczył w ekspedycji zorganizowanej przez Instytut Kultury Białoruskiej w celu zbierania pieśni ludowych na Słucczyźnie.
1922
Ukazuje się pierwszy zbiór pieśni — opracowań ludowych i utworów własnych do wierszy poetów białoruskich. Napisał muzykę do Zaloty Dunina-Marcinkiewicza (operetka, która zaginęła) oraz kantatę na chór Kurhan (Kurhan) do słów Kanstancyi Bujły.
1922
Masowe aresztowania białoruskiej inteligencji (m.in. Hałubok, Łosik, Illuczonok, Lażniewicz, Kalewicz i wielu innych, głównie kolejarzy). Cudem Rawieński pozostaje na wolności, choć jego utwór Hymn lipcowy do słów Dubouki został przez partyjnych określony jako „nacdemowski”. „Oczywiście, ta fala aresztowań nie ominęła i mnie” — pisze Rawieński we wspomnieniach.
1923
Objął obowiązki chórmistrza w Mińskim Teatrze Miejskim i został skierowany przez Komisariat Ludowy Oświaty do Moskwy w celu uzyskania wyższego wykształcenia muzycznego. Utrzymywał tam ścisły kontakt ze środowiskiem białoruskim, zwłaszcza z Uładzimirem Dubouką, który znacząco wpłynął na jego twórczość.
1924—1930
Członek korespondent Białoruskiej Akademii Nauk.
1927
Ukończył moskiewskie technikum muzyczne im. W. W. Stasowa i wstąpił do Konserwatorium. Podczas studiów w Konserwatorium Moskiewskim napisał: 22 fugi fortepianowe (z czego 2 dwugłosowe, 5 trzygłosowych, 11 czterogłosowych i jedną ośmiogłosową na drewniane instrumenty dęte — flet, obój, klarnet i fagot); kantatę na chór, solistów i orkiestrę symfoniczną do słów Janki Kupały; utwory chóralne w małej formie, opracowania białoruskich pieśni ludowych na chór i solo. Hymn lipcowy do słów U. Dubouki, preludium fortepianowe. Współpracował z czasopismem „Uzwyszsza”: dwa artykuły krytyczno-muzyczne. Do słów U. Dubouki napisał wielki utwór chóralny O Białorusi, mój dzikiej różo (partytura zaginęła w 1942 r., odtworzona na emigracji).
Od 1929
Pracował wspólnie z U. Dubouką nad operą Branisława (w 1930 r. opera została skonfiskowana).
1930
Ukończył Konserwatorium Moskiewskie i odwołany przez Komisariat Ludowy Oświaty wrócił do pracy muzycznej w Mińsku. Wykładał w Mińskim Technikum Muzycznym, a później w nowo powstałym Konserwatorium Białoruskim. Pełnił obowiązki kierownika części naukowej Technikum Muzycznego.
Z form wielkich powstała muzyka na kwartet smyczkowy i suita, oparte na białoruskich motywach ludowych, oraz szereg pieśni masowych i chóralnych. Większość drobnych utworów i preludium fortepianowe wydano w Mińsku w Białoruskim Wydawnictwie Państwowym.
Miesiące letnie wykorzystywał na wyprawy po wsiach w celu zapisu pieśni ludowych.
Pewnego dnia koledzy przestają witać Rawieńskiego, który wykłada kompozycję i harmonię w Białoruskim Państwowym Konserwatorium.
W 1938
zostaje wykluczony ze Związku Kompozytorów BSRR. Ostrzegany przed rychłą eksmisją z mieszkania.
Wrzesień 1940
Przeprowadza się do Mohylewa, próbując uciec przed „nieustannym prześladowaniem za nacdemowszczyznę”.
1941
Wraca do Mińska.
1943
Przeprowadza się z Mińska do Czerwienia. Podczas okupacji nazistowskiej jest dyrygentem chóru cerkiewnego. Przy miejscowym klubie zakłada duży chór mieszany, zespół żeński i kółko dramatyczne.
Pisze muzykę do modlitw cerkiewnych. Tu też na nowo komponuje muzykę pierwszego i drugiego aktu operetki Zaloty.
1944
Przeprowadza się do Mińska, gdzie oddaje dwa akty operetki Zaloty do wydziału sztuki przy Białoruskiej Centralnej Radzie. Kończy też trzeci akt.
1944
Emigracja do Niemiec. W obozie dla osób przesiedlonych kieruje chórem, organizuje znany w środowisku emigracyjnym Białoruski Zespół Żeński przy grupie dramatycznej „Żywie Białoruś”.
Uczy śpiewu w Białoruskim Gimnazjum im. Janki Kupały i w białoruskim gimnazjum w Osterhofen. Jest dyrygentem chóru parafii prawosławnej św. Eufrozyny Połockiej.
Cały materiał muzyczny, znajdujący się w wydziale muzycznym, został wywieziony, ale pierwszy akt operetki zaginął po drodze. Tak więc ponowna praca nad operetką również okazała się daremna. Przygotowany do druku zbiór białoruskich pieśni ludowych i utworów własnych do słów białoruskich poetów, składający się z 75 numerów, zginął w drukarni w pożarze w Berlinie.
1945—1946
W Ratyzbonie odtwarza muzykę, która zaginęła w pożarze w Mińsku — wielki utwór chóralny do słów U. Dubouki O Białorusi, mój dzikiej różo, arie Branisławy z opery Branisława i Noc nad Mińskiem, obie do słów U. Dubouki.
1947
Pisze fantazję na skrzypce i fortepian na białoruskie tematy ludowe. Powstaje również skrócona teoria muzyki dla samouków.
1947
Powstaje muzyka do słów N. Arsienniewej Mahutny Boża (Boże Wszechmogący).
|
|
|
1948
Muzyka sceniczna do sztuk Szlachta pińska, Niespodziewane zaręczyny i Wesoły mistrz. Opracowanie szeregu ludowych pieśni białoruskich na chór i zespół.
1950
Przeprowadza się do Belgii. Zaproszony do Uniwersytetu w Lowanium, gdzie utworzył studencki zespół muzyki białoruskiej, z którym występował w Belgii, Francji i Niemczech, nagrał płyty gramofonowe z białoruskimi pieśniami świeckimi i religijnymi. Współpracował z Białoruskim Instytutem Nauki i Sztuki.
Napisał Grand Suite na fortepian na białoruskie tematy ludowe, trzygłosową fugę fortepianową Na wygnaniu, chór na zespół męski Słuckie tkaczki z barytonem solo, z towarzyszeniem zespołu i fortepianu, Dlaczegóż nie śpiewam w rozbudowanym opracowaniu z towarzyszeniem fortepianu, oraz pieśni Mróz, Wesele komara, Oj, na zielonym morzu, Wieczorem za rzeką, Pasmo, Chmiel po łąkach, Wierzba, Chalimon, Babka, Oj, prowadzę biedę, Pahonia — wszystkie z towarzyszeniem fortepianu.
Napisał dwie ody na głosy męskie, białoruską kołysankę na kwartet żeński i fortepian, Mój ojczysty zakątek — duet na głosy żeńskie z fortepianem, opracowanie chóralne szeregu białoruskich pieśni ludowych, małe utwory chóralne, harcerskie i dla zespołu żeńskiego.
Opracował pieśni ludowe: Ty, czerwona kalino, Drogi mi kąteczku, Pieśń bobyla, oraz wiele innych opracowań, wszystkie z towarzyszeniem fortepianu. Z operetki Zaloty odtworzył pieśń Sabkowicza Mam pieniądze, mam ja…. Opracował pieśń ludową na głos solo z fortepianem Człowiek żonę bije, biczuje. Na akordeon opracował muzykę Lawonichy, Krzyżyka, Mecielicy oraz dwa białoruskie polki.
1951
Powstaje wielki utwór na białoruskie tematy ludowe pod tytułem L’exil. Zebranych 270 numerów białoruskich pieśni ludowych. Przygotowany do druku zbiór białoruskich pieśni ludowych, składający się z 80 numerów.
Poza tym, na przestrzeni lat tworzył muzykę cerkiewną: dwie wersje Hymnu Cherubinów, Błogosław duszo moja Pana, W Twoim królestwie, Miłość pokoju, Wierzę na chór i baryton solo, Ojcze nasz, Zaprawdę godne to, Chwalcie Pana, Wielolecie, ektenie: wielką, gorliwą i błagalną, oraz krótki koncert Chwała Bogu na wysokości.
9 marca 1953
Zmarł na raka.
Na jego grobie w Lowanium (Leuven) wznosi się pomnik dłuta białoruskiego rzeźbiarza Michasia Naumowicza z Paryża, z tabliczką z herbem Pahonia oraz płytą z nutami hymnu Mahutny Boża.
|
|
|
(Na pierwszym zdjęciu pierwotny wygląd pomnika.)
Okoliczności życia kompozytora aż nazbyt często obracały się przeciw niemu — jego utwory muzyczne ginęły w pożarach, podczas przeprowadzek z kraju do kraju, znikały na zawsze w łapach GPU…
Próbował walczyć z losem, odtwarzał z pamięci utracone utwory — ale czasem tylko po to, by stracić je znów. W tekście Alesia Karpowicza Berlińska Ballada opowiedziano jeszcze jedno podobne zdarzenie z utworem muzycznym Mikoły Rawieńskiego:
„I właśnie w tym czasie (pod sam koniec II wojny światowej) kompozytor ukończył nowy utwór — »Balladę na temat białoruski na skrzypce i fortepian«. Mnie, jak i każdemu, kto ją słyszał, ten utwór się podobał — ciepła, liryczna melodia, serdeczność i głębia uczuć brzmiały w »Balladzie«, a my z Rawieńskim wiele razy ją grywaliśmy. W jedną ze styczniowych niedziel (zdaje się, że było to święto Chrztu) kursanci Batalionu urządzili wieczór koleżeński. Wystąpił chór, deklamatorzy, soliści; atmosfera była bardzo ciepła i miła, i nawet dwa alarmy, podczas których program przerywano, a wykonawcy i słuchacze chronili się w schronach przeciwlotniczych, nie zdołały popsuć nastroju. Na tym wieczorze Mikoła Rawieński chciał po raz pierwszy wykonać swoją »Balladę«. Przygotował ją doskonale, co kosztowało go wiele wysiłku, gdyż »Ballada« technicznie była dość trudna. Jednak całkowicie nieprzewidziany wypadek nie pozwolił, by ten utwór zabrzmiał. Akurat w chwili, gdy kompozytor szedł ze skrzypcami do prowizorycznej estrady, skrzypce wyśliznęły mu się z rąk, upadły na podłogę i to tak niefortunnie, że gryf zupełnie odpadł od korpusu. Niestety, w tych warunkach niemożliwe było zdobycie innych skrzypiec, i »Ballada« tak pozostała niewykonana… Po pewnym czasie Rawieński razem z rękopisem przygotowanego już zbioru białoruskich pieśni oddał do drukarni także manuskrypt »Ballady«. Lecz pożar podczas jednego z bombardowań zniszczył wraz z drukarnią i zbiór, i tę nieszczęsną »Balladę«… Później Mikoła Rawieński wielokrotnie wracał do myśli, by odtworzyć »Balladę« z pamięci — z całą pewnością na to zasługiwała — ale inne plany twórcze zawsze ją usuwały z »porządku dnia«. Część muzyki z »Ballady« Rawieński wykorzystał w swojej »Fantazji« na skrzypce, lecz pragnienie całkowitego odtworzenia jej nie opuszczało kompozytora, i nawet podczas naszego ostatniego spotkania w Lowanium o tym mówił. Lecz tym razem wmieszała się bezlitosna śmierć. Berlińska »Ballada« Rawieńskiego zamilkła razem z jego życiem…”
|
|
Kompozytor przeprowadził się do Lowanium z Niemiec w czerwcu 1950 roku; od września studencki chór rozpoczął próby, a w grudniu dawał już duże koncerty. W zaledwie trzy miesiące intensywnych prób Rawieński zdołał stworzyć z nieprzygotowanych amatorów niemal profesjonalny zespół. Harmonogram koncertów chóru był bardzo gęsty, a repertuar zadziwiał złożonością i różnorodnością. Rzadko który koncert obywał się bez bisu. Oto notatka, jaką w dzienniku pozostawił Wasil Szczećka, opisując jeden z koncertów w lutym 1952 roku:
„10.II.52. Zespół dał koncert w College du Sacre Coeur w Brukseli. Sala była bardzo zła, ale koncert udał się nadzwyczajnie. Sala była pełna, a przyjmowano nas z zachwytem. Trzy pieśni bisowano: »Oj, prowadzę biedę«, »Babka« i »Pahonia«. Wielu było zwolenników naszej sztuki. Cały koncert zarejestrowano na taśmie. Konferansjerem był o. Robert. Wykorzystał swoje zdolności, by przedstawić BZS [Białoruski Zespół Studencki] jako jeden z najlepszych w Belgii, a wśród Białorusinów — jako najbardziej aktywny na emigracji. Przed koncertem o. Robert dał krótki zarys tego, czym są Białoruś i Białorusini. Jego słowa były mocne i patriotyczne”.
Do informacji o koncercie, który odbył się 15 grudnia 1952 roku i „wypadł nadzwyczajnie”, tj. bardzo się udał, dopisana jest krótka uwaga: „Tu chyba prof. Rawieński zachorował”.
Chorobie również wystarczyło niespełna trzy miesiące, by zakończyć swoje niszczące dzieło — 9 marca 1953 roku droga życiowa utalentowanego kompozytora i chórmistrza nagle się przerwała.
|
|
Mikoła Rawieński był członkiem Rady BNR na emigracji, utrzymywał kontakty z innymi białoruskimi diasporami, m.in. aktywnie korespondował z Białoruskim Instytutem Nauki i Sztuki w Nowym Jorku. Działalność kompozytora opisywała gazeta Krywickiego Towarzystwa im. Franciszka Skaryny w Nowym Jorku „Wieda”. Po śmierci Rawieńskiego „Wieda” zamieściła nekrolog, w którym nazwała go ideowym Krywiczem.
Utwory tego kompozytora
- Хвалі, душа мая, Госпада — Mikoła Rawieński ( PDF , MP3 )
- Міласць міру — Mikoła Rawieński ( PDF , MP3 )
- Ойча наш — Mikoła Rawieński ( PDF , MP3 )
- Магутны Божа — Mikoła Rawieński ( PDF , MP3 )